Wiek XVI

Rudnictwo, czyli wydobywanie rudy darniowej sposobem odkrywkowym i wytapianie z niej żelaza, było jedną z gałęzi gospodarki leśnej, prowadzonej pod Rzemieniem od XVI do XVIII w.
Z rudą radzono sobie w ten sposób, że wydobywano ją z bogatych w żelazo, podmokłych łąk śródleśnych. Nawet dziś nierzadko spotyka się tzw. kwaśne łąki. Są na nich kałuże i zabagnione strumyki o torfiastym dnie koloru rdzy, powierzchni pociągniętej tłustymi plamami, mieniącej się różnymi barwami. Jest to ruda błotna, którą przerabiano w tzw. rudniach czy kuźnicach, zbudowanych zawsze na stawach i rzekach obok młynów wodnych. Tzw. rdzawka występuje jeszcze i dziś. Wystarczy kopać na głębokość dwóch szpadli, tj. kilkadziesiąt centymetrów pod piaszczystą powierzchnią pól. Twardy miąższ zawiera zbite kawałki, jakby zardzewiały metal. Zasadą w odniesieniu do rudni było wyznaczenie obszaru eksploatacyjnego (tzw. ocerklowanie). Przestrzegano, aby nie wydobywać rudy na łąkach nadrzecznych znajdujących się w ostępach ze zwierzyną, gdyż w konsekwencji brakowało dla niej paszy, a ponadto była straszona.
Zakładaniem rudni szczególnie odznaczył się Zygmunt II August, włączając do obowiązków starostów lub dzierżawców osadzanie kowali i rudników, obdzielanie ich ziemią i ściąganie „mistrzów”.

W końcu XVI w. Tarnowscy z Dzikowa, Wielowsi i Rzemienia, bodajże Wojciech lub jego syn Stanisław, sprowadzili do klucza dóbr rzemieńskich działalność hutniczą, a przy niej zaczęli rozwijać rzemiosło kowalskie, ślusarskie i blacharskie.
W źródłach sprzed założenia miasta Tarnobrzega znajdujemy zapiski na temat kuźnic dzikowskich. To z nich wiemy o przeniesieniu hutnictwa żelaza z Barku nad rzekę Tuszymę, gdzie natrafiono na spore złoża rudy żelaza typu darniowego. W wiekach XVI i XVII owe zasoby zapewniały Tarnowskim, Mieleckim, Ratowskim i Lubomirskim rentowność wydobywczą. Dzięki pozyskiwaniu żelaznej kopaliny opodal Rzemienia jest znana Ruda, przysiółek Dobrynina. W dobrach przecławskich też jest wieś Ruda. W okolicach Mielca spotykamy potok i przysiółek o nazwie Rudnik, a Hutę Komorowską na północny wschód od Tuszowa Narodowego. Wytapianie i obrabianie żelaza dawało dobry poziom wystarczalności w produkcji prostych narzędzi oraz innych wyrobów przydatnych w folwarkach i na dworach.
Żelazo wytapiane z rudy miejscowej miało kapitalne znaczenie zwłaszcza dla rozwoju kowalstwa – procesu nieodzownego przy obróbce podków i hufnali. Podkuwano nimi konie używane do zaprzęgów i jazdy, a zwłaszcza rumaki licznie wystawiane w celach wojskowych- bojowe wierzchowce dla rot ciężkiej jazdy i husarii, także konie taborowe. Zawód kowalski przetrwał do końca trzeciej dekady XX w.
Sprzedaż własnych produktów Tarnowscy organizowali w dni targowe swoich miast -Rzochowa, Baranowa i Tarnobrzega. Większy rynek zbytu rozwijali też po królewskich ośrodkach handlu- na jarmarkach w Krakowie i Sandomierzu.
W pewnych dziedzinach wytwórczości uczestniczyły leśne osady służebne, gdzie mieszkały rodziny rzemieślnicze, które pracowały przy wyrobie sukna i płótna (Folusz), barwnika do bielenia materiału (Białe), papieru (Papiernia) oraz ługu (Łuże). Oprócz płodów rolnych na dworskie stoły trafiały też ryby złowione w licznych tutaj stawach, mięsa zwierzyny hodowlanej, drób, upolowana dziczyzna, miody z leśnych barci, zdobne kwiaty itd.

8 VI 1588
MK 135, k. 35v-36 [SKM IV, nr 37]

Król w uznaniu zasług wyraża zgodę, by Stanisław Tarnowski (a Tarnow), kasztelan sandomierski, starosta buski i stobnicki wykupił kuźnicę [lub kopalnię rudy] zwaną Goworzinska, położoną w dzierżawie klonowskiej. Po wykupie, kasztelan wraz z żoną, Zofią z Ocieszyna, będą mieli dożywotnie prawa do tej kuźnicy.

łac.
Datum: Kraków.

Z Katarzyną Firlejówną h. Lewart z Dąbrowicy, drugą żoną, Stanisław Tarnowski miał trzech synów: Stanisława, Wojciecha i Jana Amora. Pierwszy zmarł w dzieciństwie. Zgodnie z ostateczną wolą ojca dwaj pozostali zapewnili matce bytowe dożywocie, wydzielając jej w 1546 r. wschodnią połowę dóbr rzemieńskich z Kolbuszową i Werynią. Nie wiadomo czy po jej śmierci dokonali podziału dóbr, czy nadal gospodarowali razem. Pewne jest jedynie to, że najmłodszy pisał się dziedzicem jeszcze za życia brata Wojciecha (zm. 1563/65). Jan Amor zwany Rzemieńskim przeszedł na kalwinizm, a kościoły katolickie w Rzochowie i Książnicach przekształcił na zbory protestanckie. Po śmierci (1572) dobra rzemieńskie odziedziczył bratanek -Stanisław Tarnowski, syn Wojciecha. Wiemy o nim, że był ożeniony z Zofią, córką Sebastiana Mieleckiego herbu Gryf. Do polityki się nie angażował i prawdopodobnie nie posiadał żadnych urzędów. Był natomiast znakomitym gospodarzem i po przejęciu klucza rzemieńskiego przez nowego dziedzica nastąpiło przyspieszenie rozwoju Kolbuszowej i Weryni, dzięki czemu już w 1576 r. wysunęły się one w dobrach Tarnowskich na pierwsze miejsce pod względem ilości uprawianych łanów, liczby poddanych i wysokości dochodów, w tym płaconego czynszu. W 1581 r. obie miejscowości liczyły 66 kmieci na 24 łanach, 2 łany sołtysie, 20 zagrodników z rolą, 12 komorników z bydłem i 10 bez bydła, 6 ubogich, 22 rzemieślników, 4 karczmy, browar i młyn wodny. Ponieważ małżeństwo Tarnowskich było bezdzietne, po śmierci Stanisława dobra rzemieńskie -za zgodą króla Stefana Batorego wyrażoną w Nowym Mieście Korczynie – odziedziczył w 1585 r. szwagier Hieronim Mielecki, brat Zofii Tarnowskiej. Już po śmierci męża Zofia Tarnowska, żarliwa katoliczka, wystawiła w Kolbuszowej drewniany kościółek św. Stanisława (1587), a rok później założyła przytułek szpital dla ubogich. Przyczyniła się również do założenia szkółki parafialnej – jej kierownikiem był Stanisław Grodzki, z pensją wypłacaną przez gromadę, o czym wiemy z posumowania wizytacji biskupiej (1604). Ostatecznie całe dobra rzemieńskie przeszły na jedyną córkę Hieronima Mieleckiego – Annę.

Po śmierci Stanisława Tarnowskiego rzemieński klucz dóbr nie został od razu podzielony. Dokonano tego w Sandomierzu dopiero w 1572 r. Spadkobiercami zostali Jan Amor Tarnowski – brat zmarłego, i Stanisław Tarnowski – synowiec, który jeszcze tego samego roku został samodzielnym właścicielem.
Ostatni Tarnowski na Rzemieniu był żonaty z Zofią, córką kasztelana krakowskiego Sebastiana Mieleckiego herbu Gryf – najznakomitszego wśród świeckich senatora Królestwa Polskiego.
Ponieważ to małżeństwo było bezdzietne, po śmierci Stanisława Tarnowskiego dobra rzemieńskie – za zgodą króla Stefana Batorego wyrażoną w Nowym Mieście Korczynie -odziedziczył w 1585 r. podkomorzy sandomierski Hieronim Mielecki, brat Zofii Tarnowskiej.

Źródło:

Akt podziału dóbr klucza rzemieńskiego po śmierci Stanisława Tarnowskiego -pana na zamku w Rzemieniu i dziedzica miasta Rzochowa -przypadłych jego bratu Janowi Tarnowskiemu i synowcowi Stanisławowi Tarnowskiemu. Sandomierz, 1572 r. Oryg. nieznany. Kopia z oblaty w aktach grodzkich Sandomierza z 1730 r., przechowywana w Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Krakowie – Oddział na Wawelu, Archiwum Sanguszków w Sławucie, rps 861, s. 85-91.

Mieleccy herbu Gryf -od 1585 właściciele zamku Rzemień oraz klucza dóbr rzemieńskich, w tym miasta Rzochowa.

Podkomorzy sandomierski Hieronim Mielecki herbu Gryf – nowy właściciel zamku Rzemień oraz klucza dóbr rzemieńskich, w tym miasta Rzochowa.
Wkrótce zapis na dobrach rzemieńskich uzyskała Anna Mielecka – córka Gryfity Hieronima. Swoje wiano wniosła w dom Junoszów, kiedy została żoną Adama Ratowskiego.

Ratowscy herbu Junosza – 1586-1616 właściciele zamku Rzemień oraz klucza dóbr rzemieńskich, w tym miasta Rzochowa.

Adam Ratowski herbu Junosza ożenił się z Anną Mielecką – córką podkomorzego sandomierskiego Hieronima Mieleckiego herbu Gryf.

 

Czytaj więcej:

WIEK: XIV  |  XIV/XV  |  XV/XVI  |  XVI  |  XVI-XVII  |  XVII-XVIII  |   XVIII  |  XIX  |  XX  |  XXI

 

Opracowanie merytoryczne rysu historycznego: Edward Michocki.
Zamek Książęcy Rzemień – historia: pobierz plik pdf